32 286 06 23

Ośrodek Leczenia uzależnień dla młodzieży.

Komu pomagamy


Katolicki Ośrodek „Dom Nadziei” im. Ks. Jana Berthiera, jest stacjonarnym i całodobowym oddziałem terapii i rehabilitacji dla młodzieży (14 – 21 lat) uzależnionej od substancji psychoaktywnych.

Zajmujemy się również osobami z podwójną diagnozą – zaburzenia typu schizofrenii, zaburzenia afektywne, zaburzenia nerwicowe oraz inne.

Świadczenia medyczne są częściowo refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia w ramach realizowanego kontraktu.

Ośrodek jest zarejestrowany jako placówka lecznicza w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach – nr 000000012806

Ile trwa terapia?

Leczenie w ośrodku trwa od 9 do 12 miesięcy.


Każdy człowiek jest inny i każdy potrzebuje indywidualnie pomocy w zależności od tego z jakim problemem do nas się zgłasza i jak głęboko ten problem sięga.

Mamy takie przypadki, kiedy ktoś przerywa terapię po 6 miesiącach i później jakoś sobie w życiu radzi. Natomiast są też i takie sytuacje, kiedy ktoś kończy terapię i wymaga przekierowania na dalszą pogłębioną psychoterapię. Nie da się tak odpowiedzieć z góry, trzeba najpierw poznać osobę i w konkretnych przypadkach określać te potrzeby.

Jak pracujemy?

Ośrodek jest dobrowolną formą pomocy.


To nie jest placówka, która zajmuje się przymusową terapią. Program w ośrodku jest dla osób, które chcą w swoim życiu coś zmienić. Mamy świadomość, że na początku różna jest ich motywacja do zmiany.

Leczenie jest prowadzone metodą społeczności terapeutycznej przez wykwalifikowanych pracowników: specjalistów i instruktorów terapii uzależnień, psychologa oraz psychoterapeutę. Obok zajęć, takich jak terapia grupowa, indywidualna oraz rodzinna, nasz ośrodek oferuje pacjentom uczestnictwo w terapii zajęciowej.

W trakcie pobytu młodzież korzysta również z aktywności fizycznej (basen, hala sportowa, kajaki, wycieczki w góry), oferty kulturalno religijnej (kino, teatr, pielgrzymki, rekolekcje).

Obowiązek szkolny, na wszystkich poziomach edukacji, realizowany jest przez pacjentów na terenie ośrodka w ramach nauczania indywidualnego.

Etapy leczenia

  • Nowicjusz - pierwszy etap leczenia

    Przede wszystkim osoba, która przychodzi do ośrodka musi się zgodzić na ograniczenie pewnych swoich praw ogólnoludzkich. Jest to wymagane po to, żeby stworzyć taki „namiot bezpieczeństwa” – odizolować przede wszystkim od środowiska związanego z narkotykami. Taka osoba na I etapie nie może samodzielnie opuszczać ośrodka, nie może używać telefonu komórkowego, nie jeździ do domu na przepustki. Pierwsza przepustka jest dopiero po 4 miesiącu pobytu w ośrodku. Nie korzysta też z Internetu, różnych komunikatorów społecznych, nie może się w ogóle kontaktować nawet telefonicznie z osobami z którymi brała narkotyki. Jest zgoda na kontakt telefoniczny jedynie z najbliższą rodziną. To wszystko ma pomóc tej osobie, żeby trochę nabrać dystansu co do tego co do tej pory się w jej życiu działo, odciąć się od tego, żeby z boku spojrzeć na to, jak to życie do tej pory wyglądało i co chciałaby zmienić w tym życiu. Później stopniowo, rzeczywiście na każdym etapie te przywileje się zwiększają i to oczywiście związane jest z gotowością tej osoby na podejmowanie odpowiedzialności w różnych sferach.

  • Domownik - drugi etap leczenia

    Na drugim etapie jeździ się już na przepustki do domu.

  • Opiekun - trzeci etap leczenia

    Na trzecim etapie wraca się już do telefonu, do komunikatorów społecznościowych – zazwyczaj są to osoby około 6-7 miesiąca w terapii, które już do pewnych wniosków doszły, pewne decyzje podjęły i wdrożyły zmiany w swoim życiu. Czyli świadomie zrezygnowały z kontaktu z osobami z problemu, wybrały drogę prowadzącą do zmiany dotychczasowego życia, nie chcą wracać do brania narkotyków. Te kontakty które nawiązują poza ośrodkiem to są takie kontakty sprzyjające trzeźwieniu.

  • Twórca - czwarty etap leczenia

    Na trzecim etapie wraca się już do telefonu, do komunikatorów społecznościowych – zazwyczaj są to osoby około 6-7 miesiąca w terapii, które już do pewnych wniosków doszły, pewne decyzje podjęły i wdrożyły zmiany w swoim życiu. Czyli świadomie zrezygnowały z kontaktu z osobami z problemu, wybrały drogę prowadzącą do zmiany dotychczasowego życia, nie chcą wracać do brania narkotyków. Te kontakty które nawiązują poza ośrodkiem to są takie kontakty sprzyjające trzeźwieniu.

Od czego zacząć?


Przyjęcie do naszej placówki zawsze poprzedza rozmowa wstępna – konsultacja, przeprowadzana w poradni lub w ośrodku (istnieje możliwość konsultacji telefonicznej).

JAKIE są wymagane dOKUMENTY PRZY PRZYJĘCIU?


  • skierowanie z poradni od lekarza pierwszego kontaktu (z numerem PESEL)
  • zaświadczenie o dobrym stanie zdrowia od lekarza pierwszego kontaktu wydane w miejscu zamieszkania
  • wypisy ze szpitali (szczególnie zajmujących się leczeniem osób uzależnionych – oddziały psychiatryczne i detoksykacyjne, ośrodki rehabilitacyjne, itp.)
  • dokumentacja psychologiczno-sądowa (opinie psychologiczne, postanowienia sądowe, itp.)
  • dokument tożsamości – dowód osobisty, legitymacja szkolna, paszport
  • dokumentacja szkolna – świadectwo ukończenia ostatniej klasy
  • karta magnetyczna NFZ (dla pacjentów ze Śląska)

Młodzież o terapii w ośrodku

Sześć lat temu trafiłem do Domu Nadziei. Nie sądziłem, że to coś zmieni. Jednak ośrodek otworzył mi oczy, wybudził z amoku.

Mariusz pacjent ośrodka w 2005 roku

Mogę śmiało powiedzieć, że właśnie to miejsce wraz z kadrą terapeutyczną uratowało moje życie przed tragiczną śmiercią do jakiej prowadzi uzależnienie od amfetaminy.

Mateusz pacjent ośrodka w latach 2000-2001

Z czasem zaaklimatyzowałam się oraz poprawiłam relacje z rodzicami, a także zaczęłam przyglądać się swojemu zachowaniu i zaczęłam pracę nad sobą.

Nina pacjentka ośrodka w 2008 roku

Więcej informacji

Ewa Tkocz

  • E:
  • T: 32 286 06 23

Michał Jurkiewicz

  • E:
  • T: 32 286 06 23

Społeczność terapeutyczna

Społeczność terapeutyczna to “małe społeczeństwo”, w którym istnieje podział ról, funkcji i zadań, to stanowiska i szczeble społeczne, prawa, obowiązki
i przywileje, organy władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej.

Społeczność terapeutyczna stwarza niepowtarzalną okazję do połączenia się różnorodnych interakcji społecznych, w których każdy członek ma możliwość swobodnego wyrażania i wzajemnej wymiany autentycznych uczuć, spostrzeżeń, myśli.

Chodzi nie tylko o to, aby człowiek odzyskał to, co utracił biorąc narkotyki, lecz nauczył się umiejętności tworzenia i utrzymywania prawidłowych stosunków z innymi ludźmi.

Zasady społeczności terapeutycznej

Zasady główne:

Zasady ważne:

Zasady domowe:


Wstępna konsultacja

Prosimy o ustalenie terminu wstępnej konsultacji telefonicznie dzwoniąc pod jeden z poniższych numerów:

32 286 06 23

Nasze biuro jest czynne w dni powszednie w godzinach 800 – 1530


Mariusz pacjent ośrodka w 2005 roku

Sześć lat temu trafiłem do Domu Nadziei. Nie sądziłem, że to coś zmieni. Jednak ośrodek otworzył mi oczy, wybudził z amoku. Szybko zobaczyłem, że nie tylko ja mam problem i nie jestem z tym sam. Ośrodek nauczył mnie ciężkiej pracy nad sobą i zdrowych kontaktów z ludźmi oraz wiary we własne siły i naprawiania własnych błędów. Zobaczyłem wiele wspaniałych miejsc, takich jak: Rzym, gdzie odwiedziłem grób Jana Pawła II, byłem na obozie żeglarskim na Mazurach, na spływie kajakami Czarną Hańczą oraz Wdą, poszedłem na pielgrzymkę do Częstochowy, a na Krakowskich błoniach widziałem Papieża Benedykta XVI. To w ośrodku zacząłem trenować Capoerię oraz nauczyłem się jeździć na snowboardzie. Po terapii musiałem zacząć wszystko od nowa, ale dzięki niej byłem na to gotowy, terapia rodzin naprawiła moje relacje z rodzicami i dzięki temu miałem od nich ogromne wsparcie. Dziś po tych 6 latach założyłem już własną rodzinę, mam wspaniałą córeczkę i równie cudowną dziewczynę. Potrafię o nie zadbać i wiem, że będę dobrą głową rodziny.[…] To wszystko dzięki Fundacji „Dom Nadziei”, ciężkiej pracy terapeutów oraz pomocy społeczności. Ośrodek uratował mi życie i bardzo się cieszę, że robi to dla ludzi nadal i to z coraz większym zapałem. Nie zapomnę o was i dziękuję wam kochani !!!

Mateusz pacjent ośrodka w latach 2000-2001

O ośrodku “Dom Nadziei” mógłbym mówić wiele, ale skupie się na najważniejszych według mnie rzeczach. I choć nie ukończyłem terapii, pobyt w ośrodku był najważniejszym wydarzeniem w moim życiu. Mogę śmało powiedzieć, że własnie to miejsce wraz z kadrą terapeutyczną uratowało moje życie przed tragiczną śmiercią do jakiej prowadzi uzależnienie od amfetaminy. Ogromna wiedza o uzależnieniach i jej mechanizmach jaką tam uzyskałem, pozwoliła mi wybrnąć z aktywnego uzależnienia później, już po mojej ucieczce z ośrodka. Do dziś dziękuję Bożej Opatrzności za opiekę i to, że trafiłem właśnie do takiego ośrodka. […] Z zawodu jestem masażystą, ale marzą mi się studia, myślę o filozofii albo antropologii kultury. Czas pokaże. Uprawiam również sport, ale tak bardziej w zaciszu domowym dla siebie, ale co najważniejsze dzisiaj jestem trzeźwy i nie biorę narkotyków!

Nina pacjentka ośrodka w 2008 roku

Do Domu Nadziei przyjechałam w marcu 2008 roku. Na początku zależało mi głównie, aby być daleko od domu, rodziny i szkoły. Twierdziłam oczywiście, że nie jestem uzależniona i nie mam z niczym problemu, ale członkowie społeczności uświadomili mi, że nie jest tak kolorowo jak sobie wyobrażam. Z czasem zaaklimatyzowałam się oraz poprawiłam relacje z rodzicami, a także zaczęłam przyglądać się swojemu zachowaniu i zaczęłam pracę nad sobą. […]

W pewnym momencie zaczęłam zauważać, że rzeczywiście dane sytuacje się powtarzają i trzeba było coś z tym zrobić i tak zaczęłam patrzeć szerzej czyli w głąb siebie. Nauczyłam się, że bez pracy nie ma kołaczy, że jeżeli nie będę nad sobą pracować to nie zrobię żadnego kroku w przód. […]

Podeszłam do matury będąc jeszcze w ośrodku. Aktualnie jestem na 3 roku studiów licencjackich. Studiuję arteterapie i animację kultury. Moim celem w przyszłości jest założenie własnego ośrodka[…]

Nie patrzę za siebie, to co było już minęło i tego nie zmienię. Mogę jedynie patrzeć w przyszłość i pracować nad tym co mogę jeszcze zmienić oraz rozwijać się i poszerzać obszar zainteresowań.